Close

Czy tabele akordów są potrzebne? Ile chwytów trzeba umieć, żeby zagrać każdą piosenkę?

Ile chwytów trzeba umieć, żeby zagrać każdą piosenkę?
Czy tabele akordów są potrzebne?
 

Absolutna podstawa to 12 akordów durowych i tyleż molowych –  tyle dźwięków jest w oktawie. Ponieważ podstawowych chwytów durowych mamy pięć (C, G, D, A, E – kto może, niech znajdzie Hey Joe Hendrixa, tam występują właśnie w tej kolejności), a molowych trzy (Em, Am, Dm), więc pozostałe 16 musimy dorobić chwytami z poprzeczką, zwanymi pieszczotliwie „barowymi” (od francuskiego barre ‚poprzeczka’).

Do tego dochodzą jeszcze różne siódemki, susy, dimy i inne tajemnicze określenia. Chodzi o dźwięki dodane do podstawowych akordów (jak sos pikantny do kebabu). Tu kombinacji jest o wiele więcej – można je liczyć na setki. Zdarza się też, że ktoś wymyśli akord, którego nikt przed nim nie zagrał. Na szczęście taki awangardowy hardcore to zdecydowana mniejszość.

Wiele z tych akordów można znaleźć w tabelach. Czasem jednak autor tabeli przedobrzy i wyda „576 najpopularniejszych chwytów na gitarę”. Wyobraźmy sobie spotkanie 576 „najbliższych przyjaciół”. Zgroza! Autorzy często nie zadają sobie trudu, aby zaznaczyć, że 12 jakichś tam akordów jest wariantem tego samego akordu X, granym kolejno od pierwszego, drugiego, trzeciego progu itd. Żeby to zauważyć, wystarczy elementarna znajomość teorii muzyki. Polecam gorąco zapoznać się z tym tematem – powodów jest kilka. Po pierwsze, znając interwały, czyli odległości między dźwiękami, możemy poruszać się pewnie wzdłuż i wszerz gryfu (bo wiemy, że to samo c można zagrać na 1 progu struny h2, 5 progu struny g3 bądź 10 progu struny d4), a także nie uczyć się mechanicznie zbyt wielu akordów na pamięć – to trochę tak, jak z wyprowadzaniem wzoru w matematyce. Po drugie, jeżeli mamy niewygodną tonację pełną poprzeczek, możemy założyć kapodaster na odpowiednim progu i użyć najprostszych chwytów do rozwiązania problemu. Po trzecie w końcu – jeżeli znamy budowę akordu, możemy sobie tworzyć nowe warianty akordów, czyli – krótko mówiąc – własne chwyty. Jeden z mistrzów współczesnego flamenco używa na przykład 15 odmian akordu C-dur!

Podsumowując – tabele są najbardziej przydatne, o ile ułożymy je sobie sami. Oprócz poznawania nowych akordów trzeba od razu uczyć się ich łączenia – ręcznie, na gryfie. Ideałem jest jednak osiągnięcie wprawy w łączeniu akordów w głowie, w wyobraźni. Zajmuje się tym nauka zwana harmonią.


Krzysztof Cyran