Close

Jak grać „bicia”: lepiej kostką czy palcami?

Jak grać „bicia”: lepiej kostką czy palcami? 

Zależy: jaki repertuar, na jakiej gitarze, strunach i w jakim składzie – solo, w zespole czy z wokalistą. Nie wdając się w szczegółowe rozważania, polecam nauczyć się i tak, i tak. Dlaczego?

Punktem wyjścia jest twierdzenie – „na strunach nylonowych palcami, na metalowych kostką” (znaną również jako piórko, pick, a do niedawna w literaturze funkcjonowało też określenie greckie – plektrum). Ale… Tu zaczynają się schody. Edyta Bartosiewicz mówiła w jednym z wywiadów, że unika kostki, bo czuje ją jako „ciało obce” w kontakcie palca ze struną. Ponadto na koncertach boi się, że kostka jej wypadnie z ręki. Trudno ciągle się stresować taką drobnostką, trzeba się zdecydować: jeśli to dla nas problem, to rezygnujemy z kostki! Z drugiej strony, jeśli gramy dużo palcówek na nylonowych strunach, to warto zapuścić paznokcie w prawej. W tym układzie wykonywanie „bicia” palcami szkodzi paznokciom wydatnie, warto więc sięgnąć po kostkę.

Wszelako wiele jest dróg. Gitarzyści flamenco (Paco de Lucia na przykład), grają wszystko: i bicia (rasgueado), i palcówki (punteado), i gamy (picado) tylko i wyłącznie palcami, a paznokcie mają długie i wypielęgnowane, jak gitarzyści klasyczni. Kostka jest niepotrzebna! Z kolei Al Di Meola opowiada, że w młodości ćwiczył wszystko kostką. Także różne „dziwne” nagrania, o których nie wiedział nic lub prawie nic. Po latach odkrył, że wiele utworów było pisanych dla techniki palcowej, a niektóre uznawano za niewykonalne kostką. On nie wiedział i… wykonał!

Zobacz również inne akcesoria gitarowe na StrunyGitarowe.pl

To czym uderzamy i jak uderzamy, nazywa się fachowo artykulacją. W miarę naszego rozwoju muzycznego potrzebujemy coraz więcej środków wyrazu, odcieni, smaczków. Kostka i palce mają swoje odrębne klimaty brzmieniowe. A artykulacja – jak zgodnie przyznają gitarzyści wszystkich gatunków – świadczy o indywidualnym stylu artysty. Dlaczego tak trudno pomylić Paco z Alem, Knopflera z Santaną? Artykulacja – palce i kostka, no właśnie…
Krzysztof Cyran